Śląsk Świętochłowice ma już za sobą pierwsze treningi na swoim torze. W zajęciach uczestniczyło większość zawodników. Zabrakło Szymona Kowalczyka, czy też Marcina Kołaty, ale tutaj głównie ze względów odległości ze swojego miejsca zamieszkania do Świętochłowic.


Aktualni Drużynowi Mistrzowie Polski, sezon mieli rozpocząć od wyjazdowego spotkania w Lesznie, jednak cała pierwsza kolejka została przełożona na 1 maja. Jeśli obostrzenia pozwolą to drużyna prowadzona przez menadżera Mirosława Basa, odjedzie swój pierwszy mecz na własnym terenie z beniaminkiem Hydro-Bud Szarżą Wrocław. Spotkanie zapowiada się bardzo ciekawie z kilku powodów. Przede wszystkim Śląsk, to główny faworyt do złota, Szarża debiutuje w lidze z dużymi ambicjami, a trzeba dodać, że w przerwie zimowej ze Śląska do ekipy z Dolnego Śląska odszedł Mateusz Pacek i Kamil Niemiec co jest z pewnością poważnym osłabieniem na pozycji U23 dla Mistrzów Polski.


Tor na Skałce przez długi czas nie nadawał się do jazdy. Mimo że nadal nie jest on przygotowany perfekcyjnie, zawodnicy postanowili przygotowywać się do sezonu. Na temat przygotowań wypowiedział się jeden z liderów drużyny Kamil Bielica.
Obecna sytuacja w kraju i warunki pogodowe, jakie zastaliśmy tutaj na miejscu nie sprzyjały treningom. Mamy nadzieję wykorzystać te kilka dni przed świętami do zapoznania i wdrożenia do jazdy. W kolejnych dwóch tygodniach przed inauguracją potrenujemy trochę intensywniej, przed wspomnianym meczem z Szarżą Wrocław.


Jak Kamil Bielica ocenia nadchodzący sezon? Liga będzie trudna na pewno, znowu doszło do małej reformy ligi, jest sześć wyrównanych drużyn w pierwszej grupie, w drugiej grupie te drużyny są nieco słabsze, więc uważam tak naprawdę, że pierwsze cztery mecze pokażą, jakie są siły w poszczególnych drużynach.

Fotografia: Dorota Wiśniewska

Źródło: Śląska Telewizja Miejska (Sportowy Przegląd Tygodnia. 2.04.2021 r.)