Macieja Laskowskiego w środowisku speedrowera nie trzeba nikomu przedstawiać. Od kilku kadencji odpowiedzialny w Polskiej Federacji Klubów Speedrowerowych za sprawy administracyjne. W rozmowie z naszym portalem opowiada o nowych osobach w zarządzie, powrocie na ligową mapę klubu z Wrocławia, czy także o Czesiu, czyli Panu Andrzeju Latusku.

Maciej, na początku wielkie gratulacje pojawienia się kolejny raz w zarządzie Polskiej Federacji Klubów Speedrowerowych. Przez cały sezon dość mocno dawałeś do zrozumienia, że nie będziesz chciał kandydować. Skąd zmiana decyzji?

Dzięki, ale nie wiem czy jest tu czego gratulować – to jest kolejny krok w kierunku uzależniania bardzo dużej ilości tematów około rozgrywkowych od jednej osoby, a zbyt duże uzależnienie nigdy dla nikogo dobre nie jest.

Co do dawania do zrozumienia, to prawda, ale w pewnym momencie zacząłem mówić, że mogę kontynuować to co robię, ale już nie społecznie, o czym jasno dawałem do zrozumienia. Wiązało się to z podwyżką wpisowego, jednak nikt veta nie postawił, więc … zostałem wybrany na swoją piątą już kadencję w zarządzie PFKS.

W zarządzie pojawiły się dwie nowe twarze w osobach Pawła Woźnego i Dawida Basa. Jak po 1.5 miesiąca Waszej wspólnej pracy oceniasz ich pracę i zaangażowanie?

Na ocenę pracy trochę za wcześnie. Na pewno, obaj wykazują wielki entuzjazm i widać, że “im się chce”. Są pewnym powiewem świeżości – Paweł, bo w speedrowerze jest dopiero od roku (kiedy przejął stery w Orle), a Dawid, bo jest … najmłodszym członkiem zarządu w historii PFKS (licząc rok urodzenia na rok wyboru) – wyprzedził dotychczasowego lidera (Marcina Kołatę, wybranego w 2015) o rok. Ciekawostka kolejna – obecny zarząd jest najmłodszy w historii, licząc średnią wieku, a najstarszą osobą jestem ja – czas chyba skończyć z kandydowaniem, żeby … nie zawyżać średniej .

Paweł ma być odpowiedzialny za Reprezentacje. Jakie są Wasze główne cele na ten sezon jeśli chodzi o kadrę?

Co do działania i prowadzenia kadr, wiele pomysłów to pomysły autorskie Kolegi Pawła i raczej jego lepiej dopytywać o szczegóły, informacja z pierwszej ręki zawsze będzie bardziej wiarygodna i dokładniejsza. Co do celów, to ten … “sam się narysował” w kalendarzu – Mistrzostwa Europy na torach brytyjskich.

Dawid ma odpowiadać za sprawy związane z sędziowaniem. Wydaje się, że jest to największa bolączka, jeśli chodzi o speedrower. Pomysły z pewnością już jakieś macie na najbliższy sezon. Czy możesz coś więcej w tym temacie zdradzić?

Pytanie o sędziowanie otrzymałem w wywiadzie, którego udzieliłem na krótko przed wyborami. Teraz praktycznie nic nowego nie powiem – sędziów mamy po prostu za mało (w myśl starej sportowej reguły – bez ilości nie będzie jakości). Jednym z pomysłów poprawienia tego stanu rzeczy jest nacisk na kluby, by te we własnych ośrodkach znalazły osoby chętne do gwizdania zawodów speedrowerowych; regulaminowy wymóg posiadania określonej liczby osób z uprawnieniami oraz wyznaczanie sędziego na zawody CSS przez klub “trzeci” mają być narzędziami w tym zwiększeniu liczby czynnych arbitrów.

Co do roli Dawida, to pierwsze zadanie wykonał – rozpisał jaki klub jest odpowiedzialny za obecność arbitra na poszczególnych zawodach CSS. Jego pierwszym poważnym egzaminem w roli “szefa sędziów” będzie przeprowadzenie części merytorycznej szkolenia, które ma się odbyć 27.03.2021.

Za mniej więcej trzy tygodnie, zgodnie z planem powinniśmy rozpocząć sezon. Czy uważasz, że jest to możliwe? Sytuacja w kraju wydaje się coraz gorsza, a też i warunki pogodowe nie sprzyjają wyjazdowi na tor i większość klubów ma z tym ogromne problemy.

Co do możliwości tego, co nam rządzący wymyślą, to ciężko cokolwiek przepowiedzieć – są kompletnie nieprzewidywalni; ja mam “na szyldzie” Sekretarz, a nie … Wróżbita Maciej.

Co do warunków atmosferycznych – przez te 12 lat mojej działalności w zarządzie, to chyba ze dwa razy (plus żałoba narodowa w 2010) musieliśmy opóźniać rozpoczęcie rozgrywek, jednakże w obu przypadkach przyczyną były silne mrozy, które pozostawiły głęboko zmarzniętą ziemię i praktycznie do końca marca w wielu ośrodkach nie dało się ruszyć z pracami przygotowującymi tor do sezonu. W tym roku, już kilka klubów w mediach społecznościowych pokazuje migawki z treningów torowych, więc myślę, że tu problemu nie powinno być.

Speedrower zimą przeszedł kolejną reformę. Podział na dwie dywizje i powrót do schematu ligowego, który obowiązywał jeszcze w 2019 roku. Z tego co kojarzę, byłeś zwolennikiem jednej wielkiej ligi. Jak Ty osobiście oceniasz te zmiany?

To czy jestem zwolennikiem któregokolwiek z możliwych rozwiązań jest nieporozumieniem, nadinterpretacją zadanego, na etapie międzyklubowej dyskusji, pytania o kształcie rozgrywek, no to może teraz jest okazja, żeby te nadinterpretacje, stwierdzeń zarówno moich, jak i innych członków poprzedniego zarządu, wyjaśnić. W RSS jest jasno określone, że w DMP startują wszyscy, którzy się zgłoszą, a sam kształt rozgrywek zależny jest od liczby zgłoszonych – do 9 w RSS jest jedna grupa / liga, od 10 podział na grupy. Moje pytanie dotyczyło tego “co robimy”, gdy zgłosi się dokładnie dziesięć ekip, zaznaczając, że jak będzie inaczej niż dyszka, to cała dyskusja pozostanie w kwestii teoretycznej. Akurat w przypadku dokładnej dyszki byłem za jedną ligą / grupą, ale żeby od razu twierdzić, że jestem zwolennikiem czegoś co i tak jest nierealne (?) … (liga z udziałem 10 drużyn to jest 18 terminów ligowych – ciężkie, ale jeszcze realne, ale 11 czy 12 ekip, to już 22 daty, a kalendarz z gumy nie jest).

Co do pomysłu rozegrania CSS w formie takiego, a nie innego podziału na grupy / dywizje, to pojawił się on przy rozważaniu pytania, o którym wcześniej wspomniałem. Pewnie to śmiesznie zabrzmi, ale … chwilę mi zajęło zanim załapałem “co poeta miał na myśli” – albo zostało to przedstawione w mało przejrzystej formie, albo miałem wtedy … jakiś chwilowy zastój. Jak już jednak zrozumiałem intencję pomysłodawcy, to stwierdziłem, że może to być coś, co da pozytywnego kopa dyscyplinie. Jest to ewidentna opcja pośrednia pomiędzy jedną ligą (bez względu czy jedną czy z podziałem na grupy wg poprzedniego schematu – A:1,4,5,8,9,itd; B:2,3,6,7,10,itd, oczywiście jeśli grupy, to faza play-off; schemat raz użyty – w roku 2011 też było 11 ekip), a podziałem na klasy rozgrywkowe. Każdy, kto się zgłasza do rozgrywek wciąż ma teoretyczne szanse na medal DMP, a jednocześnie wyrównuje się poziom w obu grupach / dywizjach – jest większe prawdopodobieństwo uniknięcia meczów “do jednej bramki”, które raczej nie wpływają zbyt pozytywnie na wizerunek zarówno ligi jak i dyscypliny.

Czy schemat spełni te założenia, czas pokaże. Nie można oceniać pomysłu na poziomie teoretycznym; sam już się kilka razy pomyliłem w ocenie (uważałem pomysł za beznadziejny, a później się okazywało, że … “mi pasuje”, ale również zdarzało się, że “się zajarałem” pomysłem, który w praktyce okazywał się wielką klapą). Więc … zalecam ostrożność w ocenie. Myślę, że pierwsze podejście do próby oceny schematu możemy poczynić po piątej rundzie, w połowie sezonu zasadniczego; oczywiście całość ocenimy po zakończeniu rozgrywek.

Mówisz Ostrów, myślisz Andrzej Latusek. Jednak w tym sezonie w lidze ujrzymy nowy klub z Ostrowa Wielkopolskiego, w którym nie ma Pana Andrzeja. Myślisz, że pewna era się już skończyła i czas na świeżość?

Ciężko powiedzieć co będzie się działo w Ostrowie. Kolega Czesław (Andrzej Latusek ma tak na drugie imię) jest osobą specyficzną – robi wiele dobrego, ale jednocześnie jest źródłem wielu konfliktów. Już kilka lat temu był większy “dym” w szeregach Wiraża zakończony zmianą prezesa klubu, jednak po kilku miesiącach Endriu wrócił – czemu tak się stało, nie wiem (słyszałem kilka, wzajemnie sprzecznych, wersji wydarzeń). Wobec tego, że zamieszanie wokół osoby Czesia nie jest pierwszyzną, to nie podejmę się jakichkolwiek dywagacji co się może stać – nawet się wstrzymam z ogłaszaniem … “końca pewnej epoki”.

Tak naprawdę, to jedynie słusznej odpowiedzi na to pytanie udzieli … czas, myślę, że rok wystarczy.

Pamiętasz kiedy ostatni raz w lidze startował zespół z Wrocławia? 

Oczywiście. W latach 2005-06 prowadziłem zespół ligowy BTS “Speedrower” Bydgoszcz. W roku 2005 byliśmy na meczu ligowym w stolicy Dolnego Śląska. Pamiętam, że ten mecz wygraliśmy, a dla Sparty był to ostatni sezon w rozgrywkach; jednak nie my jedyni tam wygraliśmy, więc … nie przyznaję się do … “pogrążenia” speedrowera we Wrocławiu.

Jaka była Twoja reakcja kiedy dowiedziałeś się, że jest szansa na budowę klubu w stolicy Dolnego Śląska?

Każda nowa drużyna w rozgrywkach sprawia radość, a tym bardziej, jeżeli jest to odrodzenie się ośrodka, który na długie lata zniknął z mapy. Teraz czekamy czekamy na Poniec, Rawicz, Tarnów, Krosno, a może również na Gorzów, Piłę i Grudziądz (kiedyś w tych miastach były ośrodki; mam nadzieję, że nikogo nie pominąłem, bo wymieniam z pamięci).

Duża część osób twierdzi, że dzięki podziałowi na dywizje będziemy świadkami najciekawszego sezonu od wielu lat. Zgadzasz się z tą opinią?

Chyba wystarczająco na ten temat wyraziłem przy pytaniu o reformę. Tak, myślę, że jest duża szansa, ale po raz kolejny powtarzam – oceńmy to po fakcie.

Słychać pewne głosy, że być może w sezonie 2022 dojdzie do oficjalnego podziału na dwie ligi. Decyzja będzie podjęta przed zakończeniem obecnego sezonu?

Słychać głosy? Może … psychiatra potrzebny?

Zawsze jakieś plotki krążyły, krążą i zapewne krążyć będą. Część z nich to jakieś pragnienia konkretnych osób, czasem wyrażone osobom odpowiedzialnym za podejmowanie decyzji, czasem nie; jeśli wyrażone, to czy w sposób oficjalny czy w prywatnych rozmowach.

Komunikat jest oficjalną formą przekazania informacji dotyczących rozgrywek i wszystkiego wokół nich. Na razie nie ma tematu, co nie znaczy, że do rozważań za jakiś czas nie podejdziemy. Z pewnością jeśli będzie dyskusja, to pewnie pomiędzy członkami zarządu i przedstawicielami klubów za pomocą już używanego narzędzia na portalu społecznościowym.

W Federacji odpowiadasz za Biuro Administracyjne. Jakie zmiany czekają nas w sezonie 2021 jeśli chodzi o Twoją „działkę” w zarządzie.

Z początkiem sezonu 2014, z inicjatywy Kolegi Tomka Włodarczyka, do pomocy w prowadzeniu rozgrywek “został zaproszony … Wujek Google”. Jak zapewne widać na bieżąco, ciągle się czegoś uczę, ciągle ktoś coś podpowiada, często pomoże (sam podsunie rozwiązanie lub zaangażuje jakiś swoich znajomych), co sprawia, że pewne rozwiązania techniczne stoją na coraz wyższym poziomie – wszystko po to, by ułatwić życie, zarówno mi (wspomniany Wujek Google już “się nauczył” wielu kwestii regulaminowych, więc ich pilnuje za mnie) jak i tym, którzy korzystają z pewnych coraz większych udogodnień.

Tegoroczne nowości to kolejne udoskonalenia arkuszy zgłoszeniowych – zwiększenie liczby funkcji automatycznych oraz spora rewolucja w protokole meczowym, w tym automatycznie generowany zestaw wyników meczu w “formie prasowej”; no i oczywiście automatyczne tworzenie tabel, zestawów wyników, średnich biegopunktowych oraz tabele ocen sędziowskich – większość z tych tematów “śmigała” w formie testów już w ubiegłym sezonie, teraz będą jedynym środkiem dokumentowania rozgrywek zarówno CS Superligi, jak i Młodej CSS oraz CSS żaków.

Dziękuję za rozmowę i życzymy spokojnego sezonu!

Również dziękuję i … do zobaczenia na speedrowerowych obiektach.