Już dzisiaj może się okazać, że start ligi będzie musiał zostać przełożony o kilka tygodni. Według nieoficjalnych wiadomości rząd planuje zamknąć cały kraj, w tym obiekty sportowe. Jeśli czarny scenariusz się sprawdzi, może to oznaczać tylko jedno. Brak możliwości korzystania z torów i trenowania. W takim przypadku nie ma co nawet myśleć o rozgrywaniu spotkań ligowych.

Osobnym tematem jest fakt, że póki co tylko tory w Częstochowie i Wrocławiu nadają się do jazdy. Tam są prowadzone systematyczne treningi, reszta drużyn ma ogromny problem z tym, żeby wyjechać na tor. W wielu klubach już słychać, że nawet jeśli rząd nie wprowadzi zakazów, to część spotkań w pierwszej kolejce stoi pod wielkim znakiem zapytania. Wiadomo już, że na obecną chwilę odwołana została inauguracja we Wrocławiu, ma to jednak związek z planowanymi pracami na torze.

Fotografia: Orzeł Gniezno – media społecznościowe